Odpowiedzialność i konsekwencje.
Wydawałoby się, że to takie oczywiste zagadnienia, ale co raz mniej ludzi rozumie ich znaczenie.
Znów życie i ludzi postępowanie natchnęło nas do popełnienia tego artykułu.
Pisaliśmy już o tym w jaki sposób pomagamy w adopcjach jeśli nie możesz dłużej zajmować się swym psem w artykule
Chcesz znaleźć nowy dom swojemu psu
Pisaliśmy również o rasie na podstawie naszych doświadczeń i relacji oraz kłopotów z jakimi się borykacie po zakupie tych psów CANE CORSO- to nie jest słodki miś! Nie jest rasą dla każdego.
Nadal niestety kupujecie molosy na potęgę. Nadal na potęgę psy tracą domy.
Powodów jest masa. Tłumaczycie się, wybielacie. Przedstawiacie swój punkt widzenia byle tylko zepchnąć z siebie odpowiedzialność.
Byle udawać, że to nie wasza wina, że psiak traci dom.Kiedyś kilka lat temu jeszcze staraliśmy się Was zrozumieć.
Później przestaliśmy to nawet komentować by nie wybuchnąć.
Teraz wyłącznie skupiamy się na suchych faktach.
Skupiamy się wyłącznie na psie.
Dlaczego staliśmy się tacy? ..tak przez Was właścicieli pozbywających się „wrzodu na tyłku” bo tak właśnie je traktujecie i sadzicie, że „ oddając do fundacji nic złego nie robicie bo będzie otoczony najlepszą opieką i znajdzie najlepszy domek ” i tak pozbywacie się kłopotu i sumienie macie czyste bo przecież „ nie oddałem do schroniska, nie przywiązałem w lesie”.
Najlepsi to są jeszcze Ci co oburzeni są, że chcemy by do czasu adopcji płacili za hotelik i słyszymy wtedy” to się zastanowię, ale jak to?, a dlaczego ?przecież oddaję wam rasowego psa i mam jeszcze płacić?”
TAK MACIE PŁACIĆ bo to się nazywa ODPOWIEDZIALNOŚĆ I KONSEKWENCJE.
Odpowiedzialni ludzie jeśli już nie mogą zająć się swoim psem to nie zrzucają na innych konsekwencji swych decyzji i trzeba nie mieć wstydu za grosz by oczekiwać, że inni ludzie będą płacili na twoje zwierzę.
To ty je powołałeś do życia bo to POPYT NAPĘDZA PODAŻ.
Dla nas jest uzasadnione oddanie psa na fundację lub schronisko tylko i wyłącznie tylko wtedy gdy właściciel umiera ( choć i tu się denerwujemy bo często jest rodzina jakaś, ale tylko chcą majątek, za to już zaopiekować się psem po zmarłym to niekoniecznie ) i ciężka choroba.
Dlatego bo już jesteśmy zapchani po kokardy następuje gradacja ważności w przyjęciu psa.
Jeszcze mamy umówioną jedną sunię do przyjęcia i ze schroniska psiaka a po tym tak to będzie wyglądać:
1. Psy z ulicy.
2. Psy ze schronisk i interwencji.
3. Psy właścicielskie, których właściciele opłacać będą koszty hotelowania i wyżywienia. Możemy pomóc w kosztach weterynaryjnych ewentualnych i to wszystko bo cała praca jak i odpowiedzialność za waszego psa i znalezienia mu nowego domu spada na nas. Zatem to i tak ukłon duży w waszą stronę.
4. Psy z wyjątkowych sytuacji w życiu, które trzeba opisać i udokumentować pod adresem adopcje@canecorsoadopcje.pl
Wspólnie z Zarządem wtedy podejmujemy decyzję po przeanalizowaniu sytuacji o przyjęciu bądź odmowie przyjęcia psiaka.
Zrozumcie, że każda decyzja ma swoje konsekwencje w życiu.Nie można oczekiwać, że odpowiedzialność za wasze życie i decyzje będzie ponosił cały świat a Wy wiecznie z siebie będziecie robić ofiary i poszkodowanych.
Poszkodowani w tym wszystkim co robicie są wyłącznie te psy.Im się nie da wytłumaczyć czemu straciły dom. Nie powiesz mu” że teraz będzie lepiej”. Nie popatrzysz w oczy i nie dotkniesz czarodziejską różdżką by nie cierpiał i nie tęsknił.Ten proces trwa czasami długo i czasami tak się dzieje, że one do nas się przywiązują i przez to, że już zmieniały domy jest je ciężko "wyadoptować".
Nie każdy pies po tylu zmianach nadaje się do adopcji i to wyłącznie wasza wina.
Chcesz mu zmienić cały świat to zatrzymaj go u siebie-my pomożemy w ogłoszeniach i weryfikacji nowego domu. Damy umowę. Pomożemy wspierając nowych opiekunów. Kierując do sprawdzonych szkoleniowców. Służąc radą, ale nie funduj mu stresu i ciągłych zmian.
Zachowaj choć odrobinę człowieczeństwa. Choć odrobinę pozorów.
Możecie być źli na nas. Trudno. Zagoniliście nas pod ścianę gdzie nie mamy już ani finansów ani miejsc na przyjęcie kolejnych waszych problemów na nasze plecy.
Ilość rozmnażanych molosów w kraju jest już tak ogromna, że nie będziemy w stanie nad tym zapanować w żaden sposób i nikomu tego nie życzymy, ale najdalej za 2 do 3 lat schroniska będą pełne molosów tak jak jest to z amstafami i innymi modnymi rasami. Opamiętajmy się wszyscy bo gotujemy psom piekło.
Chcesz nam pomóc pomagać?
Zbiórka
lub Wesprzyj

fsafsa